


KLIPSCH HERITAGE: HP3 - odpaking
Przez lata spędzone w branży audio / video / PC przyzwyczaiłem się do różnych ekstrawagancji ze strony producentów. Ale dzisiejsza dostawa wprawiła mnie w głębokie zdumienie. Spodziewałem się przesyłki topowych słuchawek Klipscha z linii Heritage - modelu HP3 oraz dedykowanego do kompletu wzmacniacza słuchawkowego.
Otwieram drzwi i widzę dość małe pudełko podpisane Headphone Amplifier stojące na wierzchu ogromnego pudła. No, na prawdę ogromnego. Natychmiast zacząłem protestować, że to chyba pomyłka, że zamawiałem jedne słuchawki, a nie dziesięć par (na tyle oszacowałem objętość kartonu)…
… usłyszałem, że wszystko się zgadza. No, niemożliwe - może w środku jest subwoofer? Marka by się zgadzała, gabaryt też odpowiedni. Dostawca twardo upierał się, że nie. Postanowiłem więc udokumentować proces unboxingu, gdyby się miało okazać, że to nie słuchawki, a cegły. Nigdy do tej pory nie robiłem takich cyrków z otwieraniem kartonu ale tym razem sprawa wyglądała na poważną. Czynność tę powszechnie nazywa się unboxingiem, ale że w Polsce używamy określeń: pakowanie, rozpakowywanie, odpakowywanie to nazwijmy ją odpakingiem. Może być?
Co do wielkości kartonu to nie żartuję: 52x45.5x27 cm
- pół metra tektury dla jednych słuchawek?
Zanim zaczniemy przygodę chciałbym jeszcze nadmienić, że to co mamy znaleźć wewnątrz to podobno najbardziej zaawansowane i podobno najlepiej grające słuchawki w całej historii firmy Klipsch. Generalnie wszystkim marka kojarzy się z produkowanymi od 70 lat znakomitymi kolumnami dla koneserów, acz Klipsch jest również producentem sporej gromadki słuchawek (na chwilę obecną ok. 20 modeli w 3 kolorach), tyle że pozostających nieco w medialnym cieniu kolumn. W najbliższej przyszłości zamierzam przyjrzeć się kilku z nich, gdyż przypuszczam, że tak szanowana marka jak Klipsch po prostu nie może sobie pozwolić na wypuszczanie bubli.
Krótka wizyta na stronie firmowej i już wszystko wiemy - na serię Heritage składa się: 7 modeli kolumn, 5 urządzeń bezprzewodowych oraz 1 słuchawki i 1 wzmacniacz słuchawkowy.
Warstwa tektury jako przykrywka, pod nią dodatkowe elementy dystansujące od ścianek bocznych, po ich wyjęciu widać,
że producent przewidział z jakiegoś powodu sporą strefę bezpiecznego zgniotu
Postawiłem wewnętrzny karton na boku by się dostać głębiej, a tam kolejne warstwy zabezpieczeń, no o co chodzi? To miały być "tylko" słuchawki. Zupełnie jakbym rozbierał XIX wieczną mieszczkę na pierwszej randce. W końcu pojawiło się światełko w tunelu...
Słuchawki i wzmacniacz zostały pokazane światu ledwie kilka dni temu na CES 2018. Najprawdopodobniej w dniu zakończenia targów rozpoczęła się pierwsza fala wysyłek. I oto właśnie patrzymy na pierwszy (i jedyny) egzemplarz dostępny w Polsce oraz jeden z ledwie kilku jakie dotarły do Europy w charakterze egzemplarzy pokazowych.
O Dżizus! Mahoniowa walizka ze szklanym (!!!) frontem
Dla niecierpliwych zbliżenie na podstawowe informacje - wpadły mi w oko: 2 lata gwarancji, pasmo od 5 do 45.000 Hz (chrzanić górę
bo kto to usłyszy, ale jaki dół!!!) i zaledwie 25 Ohmów - będą grać ze wszystkim, z telefonami też :)
Starsi czytelnicy zrozumieją to zdanie: "Nówka sztuka nieśmigana" - plomba z napisem Paul Klipsch
Po zerwaniu plomby można wysunąć górną krawędź z uchwytem
A wewnątrz kolejna niespodzianka - dwie tacki
Jak widać Klipsch postanowił pójść w kierunku absolutnej elitarności tego produktu. Nie pamiętam bym kiedykolwiek widział równie odjechane opakowanie dla słuchawek.
Pierwsza tacka - ależ one wielkie, pięknie wykonane i te detale z miedzi - budzą respekt
Ameryka panie, Ameryka - 52 mm przetwornika, intryguje ten dopisek BIO, może to jakaś kukurydza
modyfikowana genetycznie produkuje gotowe membrany?
Druga tacka - 2 przewody, 1 przejściówka i stojak do wieszania (och, jakie to miłe)
Certyfikat autentyczności potwierdzający ręczny montaż, datowany na 30 października 2017
- dwa miesiące ręcznej produkcji na magazyn, ciekawe ile ich przygotowali na pierwszy rzut?
Pierwsze wrażenie - miodzio
To się nazywa dbałość o detal - trzeba odpiąć takie 3 zabezpieczenia
Od razu powiem, że bezpośrednim kontakcie robią wrażenie: i starannością wykonania i wielkością
Nie oparłem się pokusie - pady na magnesach - tak wygląda 52 mm przetwornik, widać po kilku detalach, że to ciekawa konstrukcja
CZYTAJ> Część 2 - odpaking Klipsch Heritage Headphones Amplifier
Już je odpaliłem, w odtwarzaczu siedział Miles Davis... powiem tylko: łaaał, szykuje się ciekawa recenzja.
Klipsch nakręcił bardzo fajny, klimatyczny film promujący linię Heritage, acz zrobił to przed powstaniem słuchawek HP-3,
dlatego też dokręcono drugą część w całości o słuchawkach
Usłyszeliście ostatnie zdanie? To się nazywa promocja z charakterem -
Klipsch Heritage Loudspeakers: Big Sound, No Bullshit
(kliknij żeby obejrzeć)
Gdzie kupić?
Dystrybucja w Polsce:
Konsbud HI-FI
