


ARCAM: największym dostawcą amplitunerów powyżej 5.000 USD
Trzeci rok z rzędu ARCAM wzrasta o wartości dwucyfrowe, a firma zajęła pierwsze miejsce na podium wśród dostawców amplitunerów i procesorów kina w cenie powyżej 5000 dolarów.
Oczywiście po części jest to pozytywny efekt uboczny lockdownu, gdyż ludzie zaczęli inwestować w dźwięk przestrzenny i kino domowe – w tym temacie ARCAM ze swoimi stereofoniczno-muzykalnymi korzeniami jest jak ryba w wodzie.
Ustalmy najpierw fakty – w polskich, czy nawet europejskich realiach, kanały dystrybucyjne często nie pokrywają się ze stanem faktycznym aktualnych praw własnościowych do marek. Czasem nowy właściciel szanuje tradycję i zasługi lokalnego dystrybutora, a czasem upraszcza sobie łańcuch dostaw i jednemu zabiera dając drugiemu, mimo że ten się nie prosił – przykładowo Konsbud Hi-Fi dostał wyłączność na Onkyo, ponieważ miał już Klipsch'a. Prawa własności do marek nieustannie się zmieniają.
U nas w kraju obecnie kto inny handluje ARCAM’em, a kto inny Harman’em, pomimo że ten drugi tego pierwszego kupił 6 lat temu — bodajże w połowie 2017.
Od lewej: (amplitunery klasy A-B) AVR5 / AVR11 / AVR21 / (amplituner klasy G) AVR31 i jego tył / (procesor) AV41 / (końcówka mocy klasy G) PA720 / PA240 / (klasy A-B) PA410 / (integra klasy G) SA30 / SA20 / (klasy A-B) SA10 / (streamer) ST60 / (odtwarzacz SACD/CD) CDS50
(kliknij)
Można przypuszczać, że do przejęcia doszło głównie z powodu ogromnego doświadczenia ARCAM’a w projektowaniu i produkcji amplitunerów wielokanałowych, bardziej niż stereo. Dlaczego? Ponieważ stereo Harman miał już znakomicie obsłużone rękoma JBL / Mark Levinson, a multichannel nie.
Oczywiście obecnie dalszym rozwojem w sporej części zajmują się już inni ludzie i tu chciałbym się na moment zatrzymać — nie raz w historii audio utytułowanie marki zmieniały właścicieli, a osoby personalnie stojące za ich rozwojem dosłownie z dnia na dzień z nich znikały. Żeby daleko nie szukać przykładów, ile to było gadania, że Sonus faber po odejściu Serblina to będzie smuteczek, albo że Musical Fidelity bez Michaelsona przestanie być muzykalny itd. itp., a w rzeczywistości nowe ekipy są zwykle zmotywowana, by nie obniżać, a wręcz podnosić poprzeczkę.
Gdy więc usłyszałem, że 37% rynku amplitunerów w cenie powyżej 5.000 USD (a więc produktów premium) zgarnął w ostatnim roku ARCAM, to aż przysiadłem z wrażenia. To jest wynik wręcz oszałamiający, gdy uwzględnimy ilu producentów amplitunerów bije się o ten tort. Oczywiście dane te dotyczą rynku zachodniego, gdzie panuje nieco inny układ sił, ale co fakt to fakt.
Przypuszczam, że za tym sukcesem kryją się korzenie marki, która wyrosła na stereo i stereo nadal z sukcesem sprzedaje, a ich amplitunery, to takie zmultiplikowane wzmacniacze stereofoniczne i klienci to doceniają.
Takich wyników się nie wykręca na piękne oczy…
Flagowy AVR31 – 16 kanałów z czego 7 bazuje na stereofonicznych wzmacniaczach klasy G, co gwarantuje wysoką muzykalność zarówno w stereo jak i Atmos Music, oraz podczas odtwarzania podkładów muzycznych w filmach / Dolby Atmos, DTS:X, IMAX Enhanced i AURO-3D
Tył AVR31 – 7x HDMI 2.1 z obsługą 8K/60fps lub 4K/120fps / Dirac Live / Airplay2 / Chromecast / Bluetooth z aptX HD / Spotify i TIDAL Connect / 35.990 zł
Za sukcesami Harman Luxury Audio Group stoi zespół niesamowicie zdolnych inżynierów, z których część wywodzi się bezpośrednio z ekipy pracującej przez lata dla ARCAM’a, jeśli więc JBL wpisując się NEWstaligiczny nurt powraca do stacjonarnego stereo, to możemy być pewni, że będzie w nim pobrzmiewać i brytyjska nuta.
ARCAM świetnie sobie radzi oferując urządzenia wyglądające oryginalnie i z BARDZO CZYTELNYMI wyświetlaczami, poza tym ARCAM oferując w swoich flagowych urządzeniach wzmacniacze klasy G wyróżnia się z tłumu — klasa G to skomplikowane układy elektroniczne, o bardziej złożonym zasilaniu, za to o znacznie wyższej wydajności od A / A-B i wolne od ich wad, ale nie czas i miejsce teraz to rozkminiać.
AVR5 – model podstawowy / dekoduje 12 kanałów, z czego sam wzmacnia 7 / cena 11.490 zł
Pod koniec spotkania u Harman’a (link niżej) wdałem się w dyskusję z pewnym dystyngowanym panem, aż mnie nagle oświeciło — no tak, to ON we własnej osobie… John Dawson, założyciel ARCAM'a — człowiek, który przez blisko 50 lat przykładał rękę do każdego urządzenia (sprzed sprzedaży firmy), którego myśl i rozwiązania techniczne utrzymują markę na szczycie po dziś dzień.
> Luxumer i Newstalgia, czyli dwa pojęcia, które wpłyną na branżę audio
Obecnie jest w połowie na emeryturze, nadal pełniąc funkcję konsultanta. Najpierw jako hobby, rozkręcił biznes w swoim pokoju w akademiku na Uniwersytecie w Cambridge. Nazwę ARCAM wymyślił jako skrót od Amplification Recording Cambridge.
Czym zajmowałeś się w firmie?
— Wszystkim poza księgowością :)
Człowiek orkiestra. Mam nadzieję, że w przyszłym roku spotkamy się ponownie i znów utniemy sobie z półgodziny pogawędki. Urządzenia widoczne na pierwszym zdjęciu w większości powstały już pod skrzydłami Harman’a, ale gdyby nie John nie powstałoby żadne z nich.
John Dawson — człowiek instytucja i żywa legenda brytyjskiego audio
oraz Waldemar Nowak piszący te słowa
(kliknij)
Gdzie kupić?
Dystrybucja w Polsce:
Audio Center Poland
