


WHARFEDALE: DOVEDALE i ASTON - esencja brytyjskiego brzmienia, oraz nowa seria AURA
Lubię takie sytuacje, wręcz uwielbiam, gdy podczas wystawy / targów (jak zwał tak zwał) gdzieś wchodzę i w kilka sekund czuję jak spływa ze mnie napięcie — chce się usiąść i mieć głęboko obowiązki, wiec siadam na kolejnych kilkanaście minut ładując akumulatory. Dokładnie tak się stało po wejściu do Wharfedale.
Parę osób zapewne mi nie wybaczy, co teraz napiszę, ale kolumny jak DOVEDALE wyglądając jak zabytki z muzeum II Wojny Światowej już na starcie część potencjalnych klientów zniechęcają, bo kto chce mieć nowe skrzynki wyglądające jak dziedzictwo po dziadku?
Jest w nich jednak pewna magia brzmienia, której współczesne i wąskie niczym talia influencerki na Instagramie kolumny nie dowożą, a więc albo muzykalna klabzdra, albo wytapetowana lampucera — wybór w twoich rękach
DOVEDALE z serii Heritage miały swoją premierę w marcu bieżącego roku, to większa wersja produkowanego od 1965 LINTON, który przed wybuchem pandemii został wznowiony z okazji 85-lecia firmy
W drugiej połowie roku swoje premiery będą miały ASTON, nieco podobny do DOVETALE. Oba modele będą produkowane w Huntingdon UK, co w przypadku Warfedale oznacza wszystko Made in UK — instrukcje / śrubki / kartony / zwrotnice / przetworniki / zwrotnice i brytyjski montaż.
Gdy się słucha takiej narracji ze strony przedstawiciela firmy, to nasza racjonalna część mózg zaczyna nam szeptać do ucha „ale facet chrzani”, ale potem gdy się człowiek skupi na dźwięku, to brzmienie jest po prostu inne i rozpoznawalne jako brytyjskie. Może więc nie tylko miejsce składania, ale i pozostałe elementy kolumn są nośnikami czegoś więcej?
Jedno jest pewne, DOVETALE grały w charakterystyczny i mogący się bardzo podobać sposób.
Natomiast fizycznie pokazano nową serię AURA, pozycjonowana pomiędzy EVO a ELYSIAN i podobnie zestopniowanę wielkościowo: mniejsze i większe podstawkowe oraz dwa rozmiary podłogowe w cenach nieco wyższych od EVO.
AURA 4 / spodziewana jest numeracja 1 / 2 / 3 / 4
(kliknij)
Nowością było również pojawienie się modelu ELYSIAN 3 — którego po prostu brakowało w serii, gdzie była 1, 2, 4. Czwórka jest znakomicie brzmiącą kolumną, ale wymaga sporego pomieszczenia, więc pojawienie się Trójki stało się niejako koniecznością przy zachowaniu tego samego charakterystycznego brzmienia serii. Mój rozmówca ujął to następująco: „Słuchałem w firmie prototypów i brzmiały wy-bit-nie”.
ELYSIAN 3 posiadają maskownice montowane na magnes
(kliknij)
Czy planujecie produkować kolumny aktywne?
Nie mogę w tym momencie zbyt wiele na ten temat powiedzieć, ale staramy się trzymać rękę na pulsie, bo zrobił się ogromny rynek na takie konstrukcje i widzimy, że to się sprawdza.
Nie sztuką jest zbudowanie jakiegokolwiek głośnika aktywnego, który działa, ale takiego, który jest brzmieniowo „zabójczy”. Mamy w firmie kilku „złotouchych” i dopóki oni nie powiedzą OK, żaden przeciętny produkt nie zobaczy światła dziennego.
Ludzie z powodów ekonomicznych ograniczają wielkość mieszkań, więc i tracą przestrzeń na przedwzmacniacze, wzmacniacze, odtwarzacze i dla nich aktywne kolumny, które mają wszystko na pokładzie są rozwiązaniem idealnym.
Jest całkiem możliwe, że nasza ekspozycja w Monachium za rok, będzie wyglądać całkiem inaczej :)
Panie i panowie, obywatelki i obywatele, rodacy i Polacy! Wszyscy doskonale wiemy, że nasz rynek ma zwyczajowo 2-3 lata poślizgu w stosunku do zachodu w adaptowaniu nowości. Może jesteśmy bardziej konserwatywni niż nam się wydaje, a może bardziej cwani i zostawiamy sobie trochę więcej czasu, by się przekonać, czy jakieś trend się sprawdzi, czy to tylko chwilowa moda?
Aktywne monitory i podłogowe konstrukcje posiadają tyle zalet, że z rynku nie znikną, tak jak już nie znikną telekonferencje na Zoomie zamiast zjazdów firmowych, bo jest to tańsze i wygodniejsze rozwiązanie.
Więcej zdjęć podobnych modeli pod poniższym linkiem:
> WHARFEDALE DAY - od przeszłości, poprzez głęboki dołek, ku przyszłości
Z dziennikarskiego obowiązku dodam, że tylko niektóre modele mają w 100% Brytyjskie urodzenie,
a inne jedynie jednego z rodziców :)