


ZENSATI: Razzmatazz jako nowość, oraz zremasterowany #1 i #X
Wejście do pokoju ZenSati to jak przedsmak życia po życiu i chórów anielskich w jednym...
Jak na widoku można ukryć milion euro? — oczywiście w kablach ZenSati #X
(kliknij)
ZenSati Razzmatazz — mimo że jest to najtańsza seria, warto pamiętać, iż tam,
gdzie wielu producentów kończy już swoje oferty na tzw. flagowcach, to ZenSati dopiero zaczyna
Piotr Albrechciński (AUDIOTITE — dystrybutor ZenSati w Polsce): Z nowości… do sprzedaży niedawno trafiły kable Razzmatazz, które były zapowiadane w tym samym miejscu w zeszłym roku.
Będą one stanowić doskonały wybór dla osób chcących zacząć audioofilską przygodę, a które przyglądając się dotychczasowej naszej ofercie "czuły opór" w portfelu. Przewody są częściowo wykonane z materiałów recyclingowych stąd zielony kolor i przyjazna cena (oczywiście wg standardów ZenSati — red.).
ZenSati #1 / korpusy są toczone, a nie odkuwane na zimno jak robią inni
(kliknij)
Drugą nowością jest odświeżona i zmodyfikowana wersja przewodów #1, które dawniej posiadały status najwyższego modelu, a skąd je wyparł #X i po zatoczeniu "koła historii" powracają do oferty, ale w ciekawszej z punktu widzenia klientów wersji. Są nieco cieńsze, bardziej elastyczne i znacznie tańsze.
Piotr Albrechciński demonstruje jak na elastyczności zyskały nowe wersje przewodów, co przy tak dużych przekrojach robi wrażenie
/ ilość warstw, rodzajów materiału i kątów splotów zaskakuje
(kliknij)
Również nowością możemy nazwać dwa odświeżone przewody z linii #X — przewody zasilające oraz kable głośnikowe stały się teraz bardziej elastyczne, bardziej flexi, przez co łatwiej je układać.
Historia poprzedniej wersji pamięta przypadki unoszenia co lżejszych wzmacniaczy spowodowane pamięcią kształtu, obecnie ten problem został usunięty.
Najwyższa trójka, od lewej: #1 / Silenzio / #X — dopiero trzymając je jednocześnie widać jak bardzo poszczególne modele się różnią zewnętrznie, natomiast wewnątrz #1 to odchudzony Silenzio — czyli jedna z najwyższych serii, ale w znacznie przystępniejszej cenie — przewodniki wewnątrz pozostały te same, natomiast odchudzona została izolacja elektromechaniczna
(kliknij)
Dostajemy dużo informacji zwrotnych od klientów, gdzie najczęściej przewija się jedno sformułowanie odmieniane na wiele sposobów: "fajne drogie kable, ale jakość pamięta się dłużej niż cenę", ponieważ płaci się raz, a słucha codziennie.
Zaproponowany przez nas program wymiany używanych modeli na nowe sprawdza się znakomicie, mamy wielu klientów, który dokonali po trzy lub więcej takich zamian i zapewniam, że w naszym kraju są w użyciu wszystkie modele.
Na dostępnych dla każdego stojakach zwisała pełna oferta, co pozwalało każdy przewód wziąć do ręki, ocenić jego masę, elastyczność i porównać z innymi — nie przypominam sobie podobnej otwartości wśród innych producentów
/ od lewej: ZenSati Razzmatazz / Zorro / Authentica / Angel / Cherub
Od lewej: ZenSati Seraphim / #1 / Silenzio / #X
(kliknij)
Jako demo grał system złożony z topowych ZenSati #X, kolumn Brodmann Statement i gramofon Rui Borges z Portugalii
(kliknij)
Jako firma Audiotite, czyli polski dystrybutor, mamy szczególny powód do dumy, gdyż w następstwie zdobycia pucharu dla najlepszego dystrybutora 2023, a który pokazywaliśmy na warszawskiej wystawie, zostaliśmy oficjalnym dystrybutorami ZenSati na Czechy i Słowację.
Dopiero co ogarnęliśmy rodzimy rynek, a już zaczynamy „zabawę” od nowa na nowym terenie, zapowiada się ciekawy rok.
Nie jestem kablowym fetyszystą, ale od tej oferty trudno wzrok i słuch oderwać, na odchodne kilka zbliżeń gablot...
(kliknij)