


KLIPSCH: Flexus - nie masz miejsca na podłogówki - wybierz soundbar z pełnym Dolby Atmos
W Klipsch'u jak zawsze głośników do oporu, natomiast tym razem chciałbym zwrócić szczególną uwagę na: dwa nowe soundbary z subami i bezprzewodowymi tyłami, głośniki przenośne i pięknie wyglądające głośniki sufitowe.
Nowa rodzina Klipsch FLEXUS
Mariusz Matuszewski: Pojawiła się nowa linia soundbarów firmy Klipsch, mamy tu dwie belki FLEXUS Core 100 i FLEXUS Core 200, które w dowolnym momencie można rozbudować o bezprzewodowe głośniki surround (tyły — red.) oraz o subwoofer (lub 2 subwoofery — red.) również bezprzewodowe.
Każdy z elementów pakowany i sprzedawany jest osobno, dzięki czemu rozbudowa systemu może odbywać się etapami, dzięki temu unikamy dużych jednorazowych wydatków, zresztą nie każdy potrzebuje, lub ma możliwości na postawienie tylnych kanałów, podobnie jak i nie każdy preferuje oglądanie filmów wymagających najcięższego basu, zwłaszcza że same soundbary generują bardzo bogaty dźwięk.
FLEXUS Core 100 to typowy układ kanałów 2.1, więc z dodatkowymi tyłami dostajemy odpowiednik klasycznego kina z dźwiękiem dookólnym, natomiast FLEXUS Core 200 to 3.1.2, a więc dodatkowe dwa przetworniki atmosowe grające w kierunku sufitu. Wbudowany w belkę głośnik niskotonowy jest tak wydajny, że w zasadzie nie potrzebuje nawet subwoofera.
Jednym słowem kupując „gołą” Dwusetkę dostajemy dźwięk rozciągnięty w pionie + kanał centralny, a z dodatkowymi tyłami pełnowartościowy dźwięk przestrzenny nadający się do słuchania przestrzennej muzyki, której coraz więcej jest dostępnej w serwisach streamingowych (głównie Apple Music — red.).
Core 200 przy cenie 2.200 zł wydaje się bardzo atrakcyjną ofertą, mniejszy Core 100 za 1.300 zł też spoko, choć osobiście nie zastanawiałbym się długo i dopłacił do większego modelu, bo to zupełnie inna liga dźwięku, a z czasem zrobiłbym sobie prezent na imieniny wzbogacając system o satelity bezprzewodowe FLEXUS SURR 100 za 1.300 i dorzucił subwoofer za 1.500 na urodziny i drugi pod choinkę… albo odwrotnie — najpierw pod choinkę, a potem na urodziny.
To za co niezmiennie cenię ofertę Klipsch'a, to niezmuszanie klientów do „wyskakiwania z dużej kasy” za jednym zamachem, no, chyba że komuś to nie robi różnicy.
Cały system od lewej: FLEXUS SURR 100 / FLEXUS Core 100 / FLEXUS Core 200 / FLEXUS SUB 100, zwracam uwagę na wykonanie subwooferów — jeżeli ma się zwierzęta lub małe dzieci (wychodzi na jedno, bo i to i tamto potrafi stracić kontrolę w pogoni za piłeczką) — to tu maskownica jest wykonana z blachy, co zdecydowanie lepiej chroni głośnik przed uszkodzeniami
(kliknij)
Co warto podkreślić, to że cała ta linia soundbarów powstała w kooperacji z inżynierami z Onkyo — Klipsch dostarczył swoją wiedzę głośnikowo-akustyczną, a ekipa Onkyo elektronikę i myślę, że to dzięki temu powstało coś tak wyjątkowego — te urządzenia bardzo dobrze się sprawuje, zarówno w trybie telewizyjnym, kinowym, jak i do słuchania muzyki.
Oczywiście wiadomo, że taka stereofonia nigdy nie będzie jak z dwóch normalnych kolumn, ale jest i tak na całkiem przyzwoitym poziomie.
Docelowo seria ma być rozszerzona o jeszcze większy Flexus Core 300, który będzie wyposażony w system kalibracji Dirac Live. Ponadto powstaną większe surroundy — model FLEXUS SURR 200, które będą miały dodatkowe przetworniki górne (dla wzmocnienia efektu przestrzenności — red.) i akumulatory, czyli można będzie je stawiać tylko na czas oglądania filmu, co doceni wiele użytkowniczek. Powstanie też większy subwoofer SUB 200 z 12-calowym przetwornikiem.
Chciałem wziąć Core 200 do ręki, żeby zobaczyć co też ma z tyłu i jedyne co mi się z ust wyrwało to „ło Jezus” — to nie jest plastikowy szajs z marketu — teraz rozumiem jak to się dzieje, że przy tak mocnym basie własnym ten soundbar nie jeździ przed telewizorem — nie porusza się, bo waży kilka cegieł
(kliknij)
CITY SPEAKERS: Austin do 12h pracy / Nashville do 24 h pracy / Detroit do 20 h,
za tak długim czasem pracy idzie w parze waga akumulatorów,
powiedziałbym że na spacer są trochę ciężkie, ale jako nagłośnienie pokoju nastolatka super
(kliknij)
Kolejną nowością u Klipsch’a jest nowa seria CITY SPEAKERS — trzech przenośnych głośników bluetoothowych.
Najmniejszy Austin za 400 zł — głośnik oczywiście odporny na zachlapanie, można go przymocować dedykowanym paskiem do kierownicy roweru, ładowany przez USB-C i dowolne dwa można sparować do przenośnego stereo.
Kolejnym Nashville za 750 zł — większy model, z białą membraną i również gumowaną obudową, ale już o konkretnej wadze. Pozwala na współdzielenie się muzyką… ot taki kolejny współczesny trend.
Największy Detroit za 1.500 zł — to już 4x 15 W, więc i akumulatory muszą być spore + fizyczne przetworniki basowe zamiast membran biernych, a to razem waży.
Z boczku stały ubiegłoroczne gwiazdy, ale jakże świetne nadal wyglądające głośniki Bluetooth do użytku domowego:
The One Plus i The Three Plus
(kliknij)
Głośniki instalacyjne zyskują w Polsce na popularności
(kliknij)
Moją uwagę przykuła najnowsza linia głośników instalacyjnych. Oczywiście nie wszystkie są takie wielkie :) Pokazane wersje były z transformatorami, obudowa z bass-reflex, do tego specjalne wsporniki żeby to komuś na głowę nie spadło i iinnowacyjny opatentowany system mocowania — wkładamy głośnik w otwór, odbezpieczamy te czerwone zabezpieczenia, które się same zatrzaskują i już głośnik jest faktycznie zamontowany — instalator nie musi niczego dokręcać.
Uprzedzając nieco fakty lada moment ma pojawić się jeszcze do kolekcji 8” subwoofer sufitowy.
W dużych kolumnach bez zmian, nadal dostępne są serie: R / RP / i flagowy RF
Gdzie kupić?
Dystrybucja w Polsce:
Konsbud HI-FI
