


DEFINITIVE TECHNOLOGY: Descend DN12 i DN8, czyli całkiem nowiutkie subwoofery o potrójnej sile ognia
Dziennikarz powinien zachowywać obiektywność i prywatne preferencje zatrzymywać dla siebie, ale wiadomo, że ryba psuje się od głowy… jeśli zarządzający sprawami wagi państwowej mają za nic poprawność polityczną (i co sobie o nas Europa / Świat / i realna większość obywateli myśli) to ja też się czuję uprawniony :) by pisać bez owijania w bawełnę – kocham kolumny Definitive Technology, zwłaszcza w kinie domowym.
Gdy się posiada salon nieco mniejszy od hangaru, to wypada wielkość kolumn dopasować do posiadanego metrażu,
a wtedy wskazanym elementem systemu staje się dobry sub
Do tej pory, chcąc postawić sobie "wypasione" basem kino domowe na kolumnach Definitive Technology, człowiek był “skazany” na dość potężne (delikatnie mówiąc) kolumny podłogowe BP Tower, lub też spore podłogowe Demand 15 / Demand 17, z subami wbudowanymi z boku w dolnej części korpusu, albo musiał iść w modele podstawkowe (np. genialnie grające Demand D11) i szukać wsparcia dołu pasma w postaci jakiegoś subwoofera zewnętrznego. Od teraz koniec kompromisów.
Info dystrybutora: Nowa linia Descend, składa się z dwóch modeli o wysokiej wydajności, które są w stanie dostarczyć bardziej wyrazisty, dynamiczny i obszerny bas niż konkurencyjne konstrukcje o podobnej wielkości.
Seria Descend została zaprojektowana z wykorzystaniem najlepszych w branży technologii, sprawiając, że wrażenia muzyczne i filmowe nabierają nowego wymiaru i głębi. Descend wykorzystują nową technologię Definitive Technology zwaną architekturą 3XR, która zawiera symetryczny układ dwóch radiatorów, potrajając powierzchnię wytwarzającą bas, w odniesieniu do tradycyjnego subwoofera z portem bass-reflex.
Architektura 3XR generuje głębszy bas i wyższe poziomy wyjściowe z mniejszej obudowy dzięki unikalnej konstrukcji dwóch radiatorów, które są tego samego rozmiaru co przetwornik niskotonowy. Ponieważ ta opatentowana konstrukcja nie opiera się na konwencjonalnych portach basowych, subwoofery z serii Descend są wolne od zjawiska dudnienia, oraz zniekształceń, powszechnie występujących w modelach z portami. Każdy model posiada również potężny wzmacniacz, aby zapewnić bezkompromisową reprodukcję niskich częstotliwości w porównaniu z innymi subwooferami o podobnej wielkości.
Architektura 3XR – obie konstrukcje (8 i 12 calowa) wykorzystują zaawansowane technologie i unikalną konstrukcję obudowy, aby zapewnić głębszy i mocniejszy bas niż oferuje konkurencja przy podobnych gabarytach
Powyższa informacja pokazuje pełny obraz kreatywności kadry inżynieryjnej Definitive Technology i jednocześnie uzasadnia moje uczucia jakie żywię wobec marki – w Definitivach dosłownie każdy detal (niezależnie czy to kolumna duża, czy mała) został wymyślony i zaprojektowany od podstaw, co przekłada się na piękny design, oraz bardzo atrakcyjne brzmienie i wydajność. Proszę mnie źle nie zrozumieć – nie sugeruję, że to tanie kolumny, a jedynie że są one trudne do pobicia. Do tego ta ich hi-techowa forma – wyglądają niczym rekwizyty z filmu science fiction.
DN 12 można łatwo zintegrować z dowolnym systemem, dostępne są w pięknie wykonanej, nierezonującej obudowie w kolorze Midnight Black (kliknij żeby powiększyć i zobaczyć tył)
Definitive Technology Descend DN12
Descend DN12 to prawdziwy potwór i partner dla referencyjnych systemów muzycznych i zastosowań kina domowego, skoro jak wynika z opisu posiada 12” dedykowany przetwornik napędzany specjalnie zbudowanym do tego celu wzmacniaczem cyfrowym o mocy skokowej do 1500 W klasy H (który bez wysiłku radzi sobie zarówno z chwilowymi pikami, jak i bardzo niskimi tonami poniżej 25 Hz), oraz uwzględniwszy, że architektura 3XR dokłada do tego dwa radiatory (membrany bierne) tej samej wielkości, to w tym jednym urządzeniu znajduje się niemal ćwierć metra kwadratowego generującej ciśnienie akustyczne powierzchni membran – niesamowite!
Gdy więc dalej czytam w notce prasowej, że wszystko to razem „zapewnia płynną i precyzyjną reprodukcję najgłębszego, ciężkiego basu”, to jestem w stanie w to uwierzyć.
Smaczki designerskie (kliknij żeby zmienić kadr)
Tak rozbudowane zaplecze to gratka dla smakoszy tuningu (kliknij żeby zmienić kadr)
Ach i jeszcze jedno – pod pojęciem Reference-Level Performance, kryje się zdolność do płynnej pracy na poziomie referencyjnym, czyli na takim, na jakim masterowane są ścieżki filmowe dla kin, co w praktyce oznacza wzmacniacz rozkręcony do 0 dB – jak komuś za głośno, to zawsze można ściszyć, ale dla 0 dB ma dawać radę bez zniekształceń. Jakieś pytania? Wyobraźcie sobie samą stopę perkusji miarowo uderzającą na początku rockowego koncertu – mam już ciary na plecach.
Kolejną opatentowaną innowacją zaimplementowaną w DN12 jest technologia Intelligent Phase Control, która zapewnia pełną, 360-stopniową regulację fazy.
Aby wyrównać fazę, większość subwooferów oferuje przełączanie polaryzacji między 0 a 180 stopniami, albo filtr szerokoprzepustowy, który może powodować rozmywanie dźwięku. Z drugiej strony, technologia Intelligent Phase Control umożliwia słuchaczom bardziej precyzyjne dostrojenie fazy subwoofera, łącząc najlepsze elementy przełącznika polaryzacji, ale bardziej szczegółowego, wraz z filtrem wszechprzepustowym, automatycznie dopasowując fazę do filtra dolnoprzepustowego, aby najdokładniej dostroić cały system do akustyki pomieszczenia oraz własnych preferencji.
A teraz to samo po ludzku (idziemy od góry grafiki) – jeżeli dodamy do istniejącej pary kolumn sub, to zwykle na starcie pracuje on w przeciwnej fazie (w 99% przypadków, to wynik bezinteresownej złośliwości rzeczy martwych), więc bas zamiast ulec wzmocnieniu, wręcz słabnie, gdyż jak wiadomo fale o przeciwnej fazie wygaszają się (podobnie jak to działa w słuchawkach z noise cancellingiem). Żeby temu zapobiec, subwoofery posiadają przełącznik (0/180°), którego przeznaczenia na początku naszej przygody z subami nie bardzo potrafimy odgadnąć, a służy on właśnie do fazowego dopasowania subwoofera do kolumn.
Gdy faza już się z grubsza zgadza, to jednak rzadko kiedy jest ona idealnie zsynchronizowana i dobrze jeśli możemy bardziej precyzyjnie zmienić zakres kątowy (niż proste 0/180°). Wtedy zwykle pojawia nam się rozmycie, które „coś" wbudowanego w elektronikę powinno usunąć. Ostatnim elementem układanki jest precyzyjne ustawienie częstotliwości odcięcia optymalnej dla posiadanych kolumn i gra gitara (basowa oczywiście). Wszystkie te regulacje posiada na pokładzie DN12
Aby zapewnić niezmiennie wysoką wydajność, DN12 wykorzystuje zaawansowany 56-bitowy cyfrowy procesor sygnału (DSP), który poprawia bas i ogólną jakość dźwięku, jednocześnie ściśle monitoruje układ przetwornika niskotonowego, aby zapobiec potencjalnie szkodliwym zniekształceniom przy bardzo wysokich poziomach głośności. Ponadto, DN12 ma trzy wbudowane tryby korektora (Flat, Deep i Loud), idealne do dostosowania subwoofera do akustyki pomieszczenia, lub osobistych preferencji odsłuchowych.
Domyślny tryb „Flat” jest doskonałym punktem wyjścia do regulacji poziomu głośności i kalibracji systemu — i brzmi znakomicie w większości zastosowań.
Tryb „Loud” zapewnia słuchaczom najwyższy poziom wyjściowy i doskonale nadaje się do filmów akcji i kinowych efektów dźwiękowych, podczas gdy tryb „Deep” oferuje podbicie możliwie najniższych częstotliwości, stanowiąc idealny wybór do odtwarzania muzyki, szczególnie utworów o szerokim zakresie dynamiki.
Na zdjęciu widać, że subwoofer został wyposażony w wyświetlacz LED + elegancki pilot, umożliwiający użytkownikowi regulację poziomu głośności, fazy i korektora z wizualnym potwierdzeniem widocznym z pozycji odsłuchowej. Co więcej, model ten jest wyposażony w wyzwalacz 12V i gniazdo IR do integracji z popularnymi systemami sterowania w celu zapewnienia pełnej funkcjonalności i możliwości zmiany ustawień z dowolnego miejsca w pomieszczeniu
DN8 posiada wbudowane elementy sterujące do regulacji poziomu wyjściowego, filtra dolnoprzepustowego i fazy (0/180°), co ciekawe, mniejszy model dostępny jest dwóch kolorach – Midnight Black i Glacier White – a wiec nie tylko czerń, ale i biel zdobywa nasze salony
(kliknij żeby powiększyć i zobaczyć tył)
Definitive Technology Descend DN8
Natomiast jak określić 8” model? Bestyjka? Mniejszy potwór? W tym przypadku mamy wzmocnienie na poziomie 500 W wzmacniaczem klasy D, połączonym z dedykowanymi przetwornikami i taką samą konstrukcją z dwoma radiatorami 3XR, jak w 12” modelu.
Taki potrójny system 8” zachowuje się jak model 10” z portem bass-reflex, ale pozbawionym typowej dla modeli otwartych turbulencji powietrza wypychanego przez niewielki otwór w obudowie. Ten bas będzie się czuło w kręgosłupie, a przy tym z uwagi na jego czystość (przepływ laminarny) będzie pięknie wspierał również odtwarzanie muzyki – przymknij na chwilę oczy i wyobraź sobie uderzenia w kotły na koncercie symfonicznym, lub mięsistość jazzowego kontrabasu… marzenie i totalne zaskoczenie, zwłaszcza jak ktoś popatrzy na wielkość obudowy (ok. 30-to centymetrowa kostka).
Natomiast model 12” gra jak 15” z portem basowym – już to chyba mówiłem, ale z przyjemnością się powtórzę – niesamowite!!! No i jak tu nie kochać tych chłopaków?
Spodziewana dostępność od sierpnia 2021.
Ceny sugerowane:
Definitive Technology Descend DN12 – 4.599 zł
Definitive Technology Descend DN8 – 2.299 zł
Na biały łatwiej żonę zamówić, a poza tym on jest po prostu śliczny